Bezlubie LP 2016

by Huta Plastiku

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
07:33
2.
04:13
3.
03:47
4.
06:07
5.
6.
05:36
7.
8.
06:19

credits

released November 20, 2016

tags

license

all rights reserved

about

Huta Plastiku Warsaw, Poland

contact / help

Contact Huta Plastiku

Streaming and
Download help

Track Name: Bezlubie
W ryzach trzymam myśli
gdy patrzycie na mnie
czekają bym wydał rozkaz
będą walczyć dla mnie
na polach bitew
i w wojnach hybrydowych
podchody czynić będą,
gdy wypuszczę je z głowy

A język giętki
orężem im będzie
pokona przeciwnika
rozpozna go wszędzie
z meandrów waszych słów
bezsilność wydobędzie
ta złapie trop i na światło dzienne
nim podążać będzie

Zaklęty krąg cudzych myśli
rotuje po orbicie
planety bez jądra i lądów
symuluje życie
jego grawitacja zniewala
stymuluje w niebycie
krąży pogrąża zagraża.....

bezlubie
Track Name: Idę
Zakładam żałobny strój
idę pożegnać przeszłość
co ciurkiem leje się gdy,
nacisnę w odpowiednim miejscu.

Stłumiony u ujścia płacz
wypełnia tętnice marzeń
zamienia je w mapy dróg
tych nie przebytych razem

Zakładam żałobny strój
idę pożegnać przeszłość
lecz choćbym codziennie to robił
jak oddech pozostaje ze mną

Maro natrętna maro zła
co przychodzisz i poszarzasz świat
proszę cię
odpływaj
Track Name: Toń
Po raz kolejny podtapia nas
poranny przypływ wątpliwych prawd
równa powierzchnia przykrywa to
co jest pod spodem co mąci toń
nadziei brzytwę na marne chwyta dłoń

Żyje w świecie, którego nigdy nie było

A kiedy odpływ obnaży dno
świat przeciwności jak dobro i zło
odrzuci cię biedy smród
bogactwo kiełkuje z treści jej snów,
do których nie zapukasz drzwi
zlęknieni lokatorzy powiedzą ci
że w toni najlepiej jest żyć
i że czekają na przypływ by znowu tam być
Track Name: Hmm
Szukam prawd
w szarości odcieniach
zakładam, że nie mam
nic do powiedzenia

Rzeczywistość
w czerni i bieli
zniewoli
podzieli
poplącze
przemieli

Łaknienie
braw
wśród twórców
praw
odrzuca mnie
nie słucham
nie

Zamglone tło
zwiastuje zło
nikt tam
nic tam
nie uniknie kary

Stoję na straży swoich prawd
Track Name: Księga dżungli
Jak się ubierać
jak modlić się
wierzyć w jednego boga
dwóch może, w ogóle nie
zjadać zwierzęta
czy chronić je
Ziemia jest matką czy ojcem
stoi czy kręci się

Komu się kłaniać
a komu nie
czyje prawo jest święte
kto decyduje, że nie
kto dopuszcza się zdrady
kto winien kto nie
komu spiżowy pomnik należy się

To Księga Dżungli
zapiski zuchwałych małp.
Track Name: Koła
Jest dzień
i noc
spirale gwiazd,
wszechświat.
Jest szept
i krzyk.
Teraźniejszości bezmiar.

I mimo, że
plątamy się.
W lineażach
pomyłek.
Kolejny mag,
obwieści i tak,
historii schyłek.

Nie przejmuj się bo świat,
da sobie radę bez nas.
bez minut miejsc i dat,
sam sobą się wypełnia.
Track Name: Państwo P.Z.
bezradności łzy
nie oczyszczają
jak zły wiatr oddalają
na horyzoncie brzeg

tym, którzy pozwolą
obmywają
oczy zaszłe bielmem
mentalny ściek

ślady zgojonych ran
przypominają,
że dawne sny
w rzeczywistość wlały się

na jawie świat przemierzają
odmierzają oddech
Tobie i Mnie

Staję przed Tobą
i patrzę w oczy
obserwuje krainę
w miłości mocy

Zabierz mnie tam
Track Name: Na bezlubie
Niesie wiatr z południa,
że dzieci piaskowych burz
idą łamać antyczny porządek

podpalacze umysłów
dmuchają w pióra
leją tusz
napełnią nimi żołądek

przesuwaniem granic
mentorzy moralnych panik
zastąpią sąd samosądem

innych mają za nic
w prostocie chwytów tanich
z lubością spławią ich z prądem

Myśli biegną w pustkę
na antypodach informacji
plotą kolejny watek
od pogardy tłuste
ślą zastępy delegacji
negocjować przykazanie piąte

Wybieram się na Bezlubie
nie wiem czy umiem,
ale
wybieram się